Czekając na Ciebie — adwentowa podróż nadziei

Dzień 3 z 7 • Dzisiejszy fragment

Rozważania

KOGÓŻ MAM SIĘ BAĆ?

REFLEKSJA

W ferworze walki miej oczy utkwione w Jezusie. On walczy za ciebie. Emmanuel jest blisko. Choć w powietrzu fruwają oskarżenia, i wróg atakuje twoje myśli, choć ludzie starają się ściągnąć cię w dół i ubabrać w błocie, choć zewsząd czyhają podstępy i panoszą się pokusy, choć twoje ciało okazuje się słabe i woła o zemstę, to twoja nadzieja tkwi w Tym, który walczy za ciebie. Jesteś bezpieczny w Bożej miłości i w mocy Jego potężnego imienia.


ROZMYŚLANIE

Latarnią Tyś


Kiedy wątpię, zmagam się,
Gdy upadam, podnosisz mnie.
Twoja miłość wierna jest
I w burzach życia dajesz pokój mi.
I w burzach życia dajesz pokój mi.


Kiedy milczę, przy mnie trwasz,
Kiedy pytam, odpowiedź masz.
Twoja miłość przystanią jest,
A kiedy tonę, Ty ratujesz mnie.
A kiedy tonę, Ty ratujesz mnie.


Latarnią Tyś, latarnią Tyś.
Świecisz w mych ciemnościach, chcę za Tobą iść.
Latarnią Tyś, latarnią Tyś.
Wierzę w obietnicę, że przeprowadzisz mnie
Na drugi brzeg.

Tytuł oryginału: „My lighthouse”, Rend Collective.
Polski cover TCM, zwrotki 1 i 2, tłumacz nieznany.


MODLITWA

Ojcze, w samym środku zawieruchy pokładam mą nadzieję w Tobie. Ty walczysz za mnie i jesteś większy od wszystkich moich wrogów. Nic, z czym dziś się zmagam, nie jest mocniejsze od Ciebie. Ty jesteś pewnym gruntem dla moich stóp. Dziękuję, że otaczasz tych, którzy otaczają mnie. Daj mi pokój w obliczu wrogów, płynący z pewności, że Ty wszystko widzisz i chronisz mnie swoją miłością. Amen.