Księga Kaznodziei 2

2
Wartość przyjemności
1Powiedziałem sobie w swoim sercu:
Dalej! Popróbuję radości,#Prz 21:17#2:1 Lub: przyjemności.
by zobaczyć, co dobre!#Mi 6:8
A oto również to okazało się
marnością.
2Śmiechowi#2:2 Lub: zabawie, שְׂחוֹק (sechoq), może oznaczać: (1) radosny śmiech (Jb 8:21; Ps 126:2; Prz 14:13); (2) frywolny śmiech (Kzn 2:2; 7:3, 6); (3) przyjemność, rozrywka (Prz 10:23; Kzn 10:19); (4) szyderczy śmiech (Jr 20:7; 48:26, 27, 39; Jb 12:4; Tr 3:14). powiedziałem:
Szalejesz!
A radości: Cóż to sprawiasz?
3Postanowiłem w moim sercu spróbować dogodzić#2:3 dogodzić, tj. wciągnąć, מָשַׁךְ (maszach), wciągnąć moje ciało w wino; w tym kontekście trudne do zrozumienia. Pocieszyć winem (?). mojemu ciału winem – lecz [tak, by] moje serce [nadal] kierowało się mądrością – i uchwycić się głupoty [aż do chwili], gdy zobaczę, w czym tkwi to dobro dla synów ludzkich, które mogliby czynić pod niebem#2:3 pod niebem: wg G: pod słońcem, ὑπὸ τὸν ἥλιον, pod. dwa Mss i S. przez [tę niewielką] liczbę dni swojego życia.
Wartość wielkich dokonań
4Nadałem wielkość moim dziełom:#2:4 Lub: dokonałem wielkich dzieł.
Pobudowałem sobie domy,
zasadziłem sobie winnice,#1Krn 27:27; Pnp 8:11-12
5założyłem sobie ogrody i parki#Ne 2:8; Pnp 4:13 #2:5 parki, פַּרְדֵּסִים (pardesim), od pers. pairidaeza, czyli: zagroda leśna, Kzn 2:5L.
i zasadziłem w nich różnego
rodzaju drzewa owocowe.
6Urządziłem sobie stawy z wodą,
aby z nich nawadniać las
rosnących drzew.
7Nabyłem sobie sługi i służące,#2:7 Lub: nabyłem sobie niewolników i niewolnice.
miałem też niewolników
urodzonych w domu.#2:7 niewolników urodzonych w domu: idiom: synów domu, zob. Rdz 15:3; 17:12.
Miałem również stada bydła
i owiec,
więcej miałem tego niż wszyscy
przede mną w Jerozolimie.
8Nagromadziłem też sobie srebra
i złota
oraz skarbów#2:8 skarbów, סְגֻלָּה (segullaʰ), ozn. osobistą własność, Kzn 2:8L. królów i prowincji.
Przygotowałem też sobie
śpiewaków i śpiewaczki,
i rozkosz synów ludzkich –
kochankę i kochanki.#2:8 kochankę i kochanki, שִׁדָּה וְשִׁדּוֹת (sziddeʰwesziddot), niejasne, ponieważ שִׁדָּה jest hl w SP. (1) Być może od as. szadadu, czyli: miłość. (2) Być może שָׂרָה וְשָׁרוֹת (saraʰwesarot), czyli: księżniczkę i księżniczki (tj. kobiety wysokiego rodu). Wg G: podczaszych i dzbanów wina (l. roznosicieli i roznosicielek wina), שֹׁדֶה וְשֹׁדוֹת (szodeʰweszodot), οἰνοχόον καὶ οἰνοχόας, Kzn 2:8L.
9I tak stałem się wielki, i rozwinąłem się ponad wszystkich, którzy byli przede mną w Jerozolimie, a ponadto pozostała mi mądrość.
10I niczego, czego zapragnęły
moje oczy,
nie odmawiałem im.
Nie odmawiałem mojemu sercu żadnej radości, gdyż moje serce cieszyło się z całego mojego trudu – i taki był mój dział z całego mojego trudu.
11Następnie przyjrzałem się ja wszystkim moim dziełom, których dokonały moje ręce, i trudowi, który podjąłem, aby ich dokonać – i oto: wszystko to jest marnością i gonitwą za wiatrem, i nie przynosi żadnego pożytku pod słońcem.
Wartość mądrości
12Skierowałem się ja więc,
by przyjrzeć się mądrości,
szaleństwu i głupocie,#Kzn 1:17 bo
co [pozostaje] człowiekowi,
który przychodzi po królu,
jeśli nie to, co dotychczas
czyniono?
13I zauważyłem ja, że jest pożytek w mądrości większy niż w głupocie, tak jak większy jest pożytek w świetle niż w ciemności.
14Mędrzec ma oczy w głowie,#2:14 Idiom (?): wie, dokąd idzie.
a głupiec chodzi w ciemności,
lecz poznałem ja również to, że jeden los spotyka wszystkich. 15I powiedziałem ja sobie w sercu:
Jaki los spotyka głupca, taki i mnie
spotyka.
Dlaczego więc tak bardzo
dociekam?
I stwierdziłem w swoim sercu,
że i to jest marnością, bo#2:15 że i to jest marnością, bo: wg G: bo niemądry mówi z nadmiaru, że i to jest marnością, διότι ἄφρων ἐκ περισσεύματος λαλεῖ ὅτι καί γε τοῦτο ματαιότης.
16nie pozostanie w pamięci mądry
ani głupi na wieki.
Jak dotychczas, w nadchodzących dniach wszystko zostanie zapomniane – i jak umrze mędrzec? Wraz z głupcem.#2:16 Lub: podobnie jak głupiec.
17I tak znienawidziłem życie, bo nieszczęsne jest dla mnie dzieło, które dokonuje się pod słońcem. Wszystko bowiem jest marnością i gonitwą za wiatrem.
Wartość pracy
18I znienawidziłem ja wszelki mój trud, który podjąłem pod słońcem, przez to, że będę musiał zostawić go człowiekowi, który będzie po mnie. 19A kto wie, czy on będzie mądry, czy głupi? A przecież będzie rządził całym moim trudem, który podjąłem i nad którym się głowiłem – również to jest marnością.
20Wówczas zaczęła mnie ogarniać rozpacz w sercu z powodu całego trudu, który podjąłem pod słońcem. 21Zdarza się bowiem, że człowiek, który podjął swój trud z mądrością, ze znawstwem#2:21 ze znawstwem, דַּעַת, l. z namysłem. i z wprawą,#2:21 wprawą, כִּשְׁרוֹן, hl2, zob. Kzn 5:10, lub: ze zręcznością, z powodzeniem. oddaje go, ten swój dział, człowiekowi, który się nim nie trudził! To również jest marnością i wielkim złem. 22Bo cóż pozostaje człowiekowi w całym jego trudzie i zmaganiach jego serca – w tym, czym się trudzi pod słońcem? 23Bo wszystkie jego dni są cierpieniem, a jego zajęcia zmartwieniem – i nawet w nocy jego serce nie odpoczywa. Również to jest marnością.
24Nie ma dla człowieka nic lepszego niż to, by się najadł i napił, i zadbał, by jego dusza doświadczała dobra w jego trudzie. Zauważyłem ja, że to również pochodzi z ręki Bożej.
25Bo kto może jeść
i kto używać
bez Niego?#2:25 bez Niego: w MT: bardziej niż ja.
26Gdyż [Bóg] człowiekowi, który jest dobry w Jego ocenie,#2:26 dobry w Jego ocenie, לְפָנָיו, lub: w Jego obliczu (dwukrotnie w tym wersecie). daje mądrość i poznanie, i radość, a grzesznikowi daje zajęcie zbierania i gromadzenia, aby dać [to] dobremu w ocenie Boga. Również to jest marnością i gonitwą za wiatrem.

Podkreślenie

Kopiuj

Porównaj

Udostępnij

None

Chcesz, aby twoje zakreślenia były zapisywane na wszystkich twoich urządzeniach? Zarejestruj się lub zaloguj