Daniela 7:7-23
Daniela 7:7-23 SNP
Potem w moim nocnym widzeniu pojawiła się czwarta bestia. Budziła lęk, była groźna i niezwykle silna. Miała potężne żelazne zęby, pożerała i miażdżyła, a resztę deptała nogami. Była ona inna niż wszystkie poprzednie bestie, miała dziesięć rogów. Gdy tak przypatrywałem się rogom, zaczął wyrastać spomiędzy nich kolejny, z początku mały róg — i trzy spośród poprzednich rogów zostały przed nim wyrwane. Róg ten miał oczy podobne do ludzkich i usta mówiące wyniośle. Patrzę — ustawiono trony, zajął miejsce Odwieczny. Jego szata była biała jak śnieg, włosy na głowie jak czysta wełna. Jego tron niczym płomienie ognia, a koła tronu jak płonący ogień. Rzeka ognia wypływała sprzed Niego! Służyło Mu tysiąc tysięcy, stało przed Nim dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy! Sąd zajął miejsce i rozwinięto zwoje. Moją uwagę przykuł dźwięk wyniosłych słów, które wypowiadał róg. W końcu zobaczyłem, że bestię zabito, a jej ciało zniszczono; rzucono je w ogień, na spalenie. Pozostałym bestiom też odebrano władzę, lecz przedłużono im życie do wyznaczonego okresu i ustalonego czasu. Przyglądam się dalej i widzę: Na obłokach niebios przyszedł ktoś podobny do Syna Człowieczego. Doszedł do Odwiecznego — przyprowadzili Go do Niego. Wtedy dano Mu władzę i chwałę, rozpoczął panowanie i czciły Go wszystkie ludy, narody i języki. Jego władza — władzą wieczną, nieprzemijającą, Jego panowanie — niezniszczalne! Mnie natomiast, Daniela, ogarnęło przygnębienie — w duchu, w moim wnętrzu. To, co zobaczyłem w myślach, zaniepokoiło mnie. Podszedłem więc do jednej ze stojących tam postaci i poprosiłem ją o wiarygodne wyjaśnienie tych wszystkich obrazów. I otrzymałem odpowiedź, wyjaśniono mi znaczenie tych spraw. Te cztery wielkie bestie, to czterej królowie, którzy powstaną na ziemi. Lecz święci Najwyższego otrzymają królestwo, obejmą panowanie na wieki — aż na wieki wieczne. Wtedy zapragnąłem poznać prawdę o czwartej bestii. Była ona inna niż wszystkie pozostałe, niezwykle straszna. Miała żelazne zęby, miedziane pazury, pożerała i miażdżyła, a resztę deptała nogami. Chciałem też dowiedzieć się czegoś o dziesięciu rogach na jej głowie i o tym innym, który gdy wyrósł, sprawił, że wypadły trzy spośród poprzednich — o rogu, który miał oczy i usta przemawiające wyniośle, a z wyglądu był większy niż jego towarzysze. Bo gdy patrzyłem, zauważyłem, że ten róg prowadził wojnę ze świętymi i przemagał ich, aż wkroczył Odwieczny i wymierzył sąd świętym Najwyższego, i nadszedł wyznaczony czas, aby święci objęli panowanie. Oto, co usłyszałem: Czwarte zwierzę to czwarte królestwo, które ma nastać na ziemi. Będzie ono inne niż pozostałe królestwa. Pożre całą ziemię, podepcze ją i zmiażdży.


