Następnie przyszli do Jerozolimy. Gdy wszedł do świątyni, zaczął wyganiać tych, którzy w niej sprzedawali i kupowali, poprzewracał stoły wymieniających pieniądze oraz stragany sprzedawców gołębi. Nie dopuszczał też, aby ktoś przeniósł przez świątynię jakikolwiek sprzęt, a w swoim nauczaniu zwracał im uwagę: Czy nie zostało napisane:
Mój dom będzie nazywany domem modlitwy
przez wszystkie narody?
A wy zrobiliście z niego jaskinię zdzierców .
Usłyszeli to również arcykapłani oraz znawcy Prawa. Ci chcieli Go zgładzić. Zastanawiali się jednak, jak to zrobić, gdyż bali się Go, dlatego że tłumy ludzi pozostawały pod wrażeniem Jego nauki.
Każdego wieczoru natomiast Jezus i Jego uczniowie wychodzili poza miasto.
Przechodząc rano zobaczyli, że figowiec usechł od korzeni. Piotr przypomniał go sobie wtedy i powiedział do Jezusa: Nauczycielu, spójrz, figowiec, który przekląłeś, usechł. W odpowiedzi Jezus skierował do nich słowa: Miejcie wiarę w Boga! Zapewniam was, ktokolwiek powiedziałby tej górze: Podnieś się i rzuć do morza, i nie wahałby się w swoim sercu, lecz wierzył, że na pewno stanie się to, co mówi, spełni mu się. Dlatego mówię wam: Wierzcie, że otrzymaliście już to wszystko, o co modlicie się i prosicie, a spełni się wam. A gdy stoicie i modlicie się, przebaczajcie, jeśli macie coś przeciwko komuś, aby i wasz Ojciec, który jest w niebie, przebaczył wam wasze wykroczenia. Bo jeśli wy nie odpuścicie, i Ojciec wasz, który jest w niebie, nie odpuści waszych wykroczeń.
Znów przyszli do Jerozolimy. A gdy przechadzał się po świątyni, podeszli do Niego arcykapłani, znawcy Prawa i starsi. Rozpoczęli od pytania: Jakim prawem dokonujesz tych rzeczy? Kto dał Ci władzę, abyś ich dokonywał? Wtedy Jezus powiedział: Ja też zapytam was o jedną rzecz. Jeśli Mi odpowiecie, to i Ja wam powiem, jakim prawem dokonuję tych rzeczy. Czy Jan chrzcił ludzi na polecenie Nieba, czy też była to rzecz ludzka? Odpowiedzcie mi. Wówczas oni zaczęli rozważać to między sobą: Gdybyśmy odpowiedzieli: Na polecenie Nieba, powie: Dlaczego więc nie uwierzyliście mu? A jeśli powiemy: Była to rzecz ludzka? W tym przypadku obawiali się tłumu. Nikt bowiem nie wątpił, że Jan był prorokiem. Odpowiedzieli zatem: Nie wiemy. Wówczas Jezus powiedział im: Ja również wam nie powiem, jakim prawem dokonuję tych rzeczy.