Ewangelia Mateusza 26:17-31 NBG

17 Zaś przedniego dnia Przaśników przystąpili uczniowie do Jezusa, mówiąc mu: Gdzie chcesz żebyśmy ci przygotowali, abyś zjadł wieczerzę paschalną? 18 A on rzekł: Idźcie do miasta, do pewnego człowieka oraz mu powiedzcie: Nauczyciel mówi: Mój czas jest bliski; u ciebie zrobię wieczerzę paschalną z moimi uczniami. 19 Zatem uczniowie zrobili, jak im rozkazał Jezus, i przygotowali wieczerzę paschalną. 20 A kiedy nastał wieczór, leżał u stołu z dwunastoma. 21 I gdy jedli, powiedział im: Zaprawdę, mówię wam, że jeden z was mnie wyda. 22 Więc zasmucili się bardzo i zaczęli mówić do niego, każdy z nich: Panie, nie ja tym jestem! 23 A on odpowiadając, rzekł: Ten, który ze mną zanurza rękę w misie, ten mnie wyda. 24 Wprawdzie Syn Człowieka idzie naprzód, jak o nim napisano; lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieka jest wydawany; byłoby mu dobrze, gdyby nie został zrodzony ten człowiek. 25 A odpowiadając, Judas, który go wydawał, rzekł: Nauczycielu mistrzu, nie ja jestem? Mówi mu: Ty powiedziałeś. 26 A kiedy oni jedli, Jezus wziął chleb i uwielbiwszy Boga, łamał oraz dał uczniom, i powiedział: Bierzcie, jedzcie; to oznacza ciało moje. 27 A gdy wziął kielich, podziękował oraz im dał, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy; 28 albowiem to oznacza moją krew Nowego Testamentu, która za wielu się wylewa na wyzwolenie od grzechów. 29 Ale powiadam wam, że odtąd nie będę pił z tego plonu winorośli, aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami nowym, w Królestwie mego Ojca. 30 I zaśpiewali hymn oraz wyszli na górę oliwek. 31 Wtedy mówi im Jezus: Wy wszyscy zostaniecie przy mnie zgorszeni tej nocy; bowiem napisano: Uderzę pasterza, i rozproszą się owce trzody.